7 błędów, które popełniasz podczas wąchania zapachów!

16.09.20

Wąchanie wcale nie jest proste!

 

#top 7

 

#7 głębokie wciąganie zapachu

Staraj się nie wdychać zbyt głęboko zapachu, ponieważ to znacznie szybciej męczy nos. Zamiast tego wąchaj lekko i tylko do momentu, w którym zauważysz pierwsze nuty.

 

#6 rozpylanie zapachu w powietrzu

Jeśli tester jest w postaci atomizera to należy spryskać nim blotter. Nie rozpylamy zapachu w powietrzu. W sklepie cała gama różnych nut zapachowych unosi się już w powietrzu i zapach tylko się zmiesza z resztą. Najlepiej z takim blotterem wyjść na świeże powietrze i chwilę odczekać.

 

#5 wąchanie zapachu  prosto z flakonu

Ile razy zdarzyło się Wam przyłożyć nos bezpośrednio do flakonu? Hmm...pewnie wiele. Ta metoda okazuje się fiaskiem. Prawdopodobnie zakupimy zapach, który finalnie będzie pachniał inaczej. Dlaczego? Wtykając nos do flakonu czy atomizera poczujemy tylko górne nuty, które szybko się ulatniają, a to da nam tylko zalążek zapachu, który wąchamy. Co ważniejsze przytykając nos do flakonu, sprawimy, że pierwsze zapachy pozostaną na naszym nosie, a to wpłynie myląco na kolejne testowane zapachy.  Więcej informacji o cyklu życia zapachu znajdziecie tu:  https://decordc.pl/aktualnosci/n/10/piramida-zapachowa-czyli-o-co-chodzi-z-tymi-nutami-1

 

#4 wyciąganie patyków z flakonu

To bardzo częsty obraz, z którym się spotykam i z pewnością jeden z gorszych pomysłów. Po pierwsze łapiąc patyczek ręką możemy już być pewni, że na naszą dłoń przeszedł zapach. Po drugie podczas wyciągania patyczków bardzo łatwo o ochlapanie się różnymi substancjami, które się w nich znajdują. To oprócz intensywnego zapachu może skutkować też oleistą plamą na bluzce. Po trzecie przykładanie do nosa wyciągniętego patyczka z flakonu daje taki sam efekt co wąchanie spirytusu. Dlatego dla własnej przyjemności nie stosujecie tej metody.

 

#3 wkładanie nosa do świecy

 Przykładanie świecy prosto do twarzy i długie, głębokie wciągnięcie aromatu to niestety też zły zwyczaj. Tu znów wyczujemy górne nuty. Prawdziwy charakter świecy znajduje się pod wieczkiem. Może się to wydawać sprzeczne z intuicją, ale robi ogromną różnicę.Dzieje się tak dlatego, że cząsteczki zapachu uwięzione w zamkniętym pojemniku wznoszą się do górnej części opakowania i z czasem tam gromadzą. A kiedy ją wąchasz pod pokrywką otrzymasz tak zwane całe ciało, czyli górną, środkową i bazową nutę.

 

#2 testowanie wszystkiego

Już wchodząc do sklepu z zapachami nasze zmysły szaleją. Węch ma utrudnione zadanie. Im dłużej przebywamy w pomieszczeniu gdzie unosi się cała ta mieszanka tym ciężej będzie podjąć decyzję. Bogata i ciekawa oferta sprawia, że wzrok i dotyk też szaleją. Żeby nie zwariować warto przygotować się do takiej wizyty w sklepie. Skup się na tym do jakiego pomieszczenia szukasz zapachu: auto, salon, łazienka, sypialnia itd. Jeśli wiesz, że potrzebujesz zapachu do samochodu to idź z tym zamysłem. Możesz także zastanowić się jakich nut poszukujesz. Czy chcesz podkreślić zapach tapicerki i myślisz o zapachu skóry, czy może zatrzymać zapach nowego auta na dłużej? Jeśli już wiesz to skup się maksymalnie na 3 różnych nutach. Dalsze wąchanie nie będzie miało sensu.

 

 #1 wąchanie ziaren kawy

Zdziwieni? Przecież Panie w perfumeriach zawsze podają kawę do powąchania, żeby nasze nozdrza się oczyściły. Kawa z pewnością ma wiele zalet, między innymi pochłania zapachy, ale pamiętajcie, że ona sama pachnie. Jest kolejnym zapachem, który trzeba zneutralizować. Najlepszym na to sposobem jest nasza skóra. Badania naukowe potwierdzają, że wąchanie kawy pomiędzy testowaniem zapachów nie daje lepszych rezultatów niż wąchanie plasterków cytryny czy świeżego powietrza.

Otrzymujesz rabat 10%

Zapisz się do newslettera i otrzymuj informacje o rabatach, ofertach specjalnych i promocjach jako pierwszy!